Ślady
Monotonna, wyczerpująca czynność skakania na skakance pozostawia na białej podłodze nawarstwiające się pręgi – ślady sznura, przypominające gromadę ptaków widocznych z daleka na niebie. W momencie odrywania stóp od ziemi podłoga rejestruje każde jego uderzenie. Tak jak umysł, na którym zostają rysy po każdym trudnym doświadczeniu. Czy powoli znikną z horyzontu, jak odlatujące ptaki? Tak jak ze skóry z czasem znikają pręgi?
Dźwięk wcale nie odzwierciedla niewinnej zabawy. Jego źródło tkwi w podobieństwie do odgłosu uderzenia w ludzkie ciało. Mała dziewczynka, odrywając się od ziemi, znajduje się na chwilę w bezpiecznej przestrzeni dziecięcej beztroski, ale za chwilę wraca na twardy grunt – do bezlitosnego świata zbyt szybkiej dorosłości. Dźwięk skakanki przypomina jej o tym, co może dziać się w domu pod jej nieobecność, przecież powinna chronić mamę, pilnować ojca…
Praca jest moim wglądem w przeszłość, refleksją dotyczącą korzystania z przywilejów bycia dzieckiem i związanych z tym możliwych wyrzutów sumienia.












































